Friday, 10 March 2017

Dragons story continued / Smoczej historii ciąg dalszy

My latest dragon comes not from my mind but from Polish folklore. You see that he isn't that nice and friendly as his former colleagues.
Mój najnowszy smok nie pochodzi z mojej głowy ale wprost z naszego folkloru i to z wysokiej półki. Nie jest jednak taki przyjacielski jak jego poprzednicy.
In fact he is fighting with St George.
Walczy - ze św. Jerzym.
And I didn't invent him, I used a template, but what a template it is!
Nie wymyśliłam go, użyłam szablonu, ale jakiego!
The model dragon is painted on the wall of a little Medieval church in a small mountain village Dębno. The church is on the heritage list because of the well preserved original medieval wall polychromy. I have never been there but... received this wonderful gift::
Ten smok pochodzi ze słynnego średniowiecznego kościółka w Dębnie. Sama tam nie byłam, ale dostałam fantastyczny prezent na jego temat:
It is a very well done documentation (with iconography!) of this church written and drawn by our famous folklorist Stanisław Barabasz (I've got some more of his works about folk art in the mountain area). That's where I learned the detailed story of the church and its decorations. And when I read about anonymous painters who wandered  in 15th century from village to village with their templates, looking for a wall to decorate and when I found a dragon in those templates I had to recreate it in textile.
To jedna z wielu teczek Stanisława Barabasza, badacza i dokumentalisty podhalańskiej sztuki ludowej, w całości poświęcona temu kościołowi. I gdy tylko przeczytałam o XV-wiecznych bezimiennych malarzach, którzy chodzili ze swoimi szablonami od wsi do wsi w poszukiwaniu miejsc do udekorowania i w dodatku zobaczyłam szablon smoka - musiałam uszyć swoją tkaninową wersję.
It is wooden church and the colors of the painted walls are still vivid. That's why I decided to place my dragon in rich and colorful setting.
Kościół jest drewniany, a polichromie wciąż żywe, więc i ja umieściłam smoczysko na kolorowej scenie.
 If you want to see some process picture, please visit the other blog of mine HERE.
And I'm going back to my more peaceful fantasy dragons.
Po więcej zdjęć z procesu szycia zapraszam do drugiego blogu TUTAJ  (niestety tylko po angielsku).
A ja wracam do moich mniej walecznych smoków lubiących kwiatki.

Thursday, 26 January 2017

Fire dragon / Smok ognisty

It looks that I'm totally into dragons now. This one comes with fire (the inner fire, of course). In Poland we have our famous dragon from Cracow (Wawel Dragon) and mine borrowed the setting from it:
Smoki mnie wciągnęły. Ten przyszedł z oniem (wewnętrznym ogniem, oczywiście). Lokalizację pożyczył od Wawelskiego:

He lives in the mountain with a castle on top but he doesn't eat sheep and loves flowers:)
Mieszka w górze z zamkiem na szczycie, ale nie je owiec i uwielbia kwiaty :)
Many flowers, one would say :)
Można powiedzieć, że nawet dużo kwiatów :)
 If you wonder about the relation between these two dragons, don't worry - they are friends!
A jeśli zastanawiacie się, jaki stosunek mają moje smoki do siebie, bez obaw - łączy ich przyjaźń!



Thursday, 12 January 2017

Where the dragon sleeps / Gdzie smok śpi

Welcome to the New Year and to my new work. I told you in the previous post that I'm bad with resolutions and prefer to go with the flow. Little did I know where this will take me right from the beginning of a year.
It started innocently with a picture:
Witam w Nowym Roku i z nową pracą. Mówiłam ostatnio, że nie jestem dobra w postanowieniach i raczej będę płynąć z prądem. Ale nie miałam pojęcia dokąd może mnie on zaprowadzići to od razu na wstępie nowego roku. A zaczęło się niewinnie, od zdjęcia:
https://500px.com/hemmings
photo by Luke Hemmings
 I was exposed to this picture by my friend, poet and writer Louis Hemmings who knows my interests quite well. The picture was taken by his son Luke and, as you may guessed, I loved it from the first sight. 
Coincidentally it has happened that I was reminded of a well known Medieval embroidered dragon:
 Pokazał mi je przyjaciel, irlandzki pisarz i poeta Louis Hemmings, który dobrze wie, co mnie może zainteresować. Zdjęcie zrobił jego syn, Luke i, jak się zapewne domyślacie, pokochałam je od pierwszego wejrzenia.
Krótko po tym, przypomniał mi się pewien całkiem sławny, średniowieczny, haftowany smok:
And suddenly I knew where this dragon sleeps!
I od razu wiedziałam gdzie ten smok śpi!
It is very friendly and peaceful dragon and I'm very happy that I found a forest for him.
Oczywiście jest bardzo łagodny i przyjacielski, dlatego cieszę się, że znalazłam mu taki fajny las do spania.
While stitching all the details I thought a lot about the meanders of creativity and the sources of inspirations.
Podczas misternej dłubaniny sporo rozmyślałam o niezbadanych ścieżkach twórczości i źródeł inspiracji.
But it wasn't until I was ready to write this post when I realized, that there's another possible influential factor which made an impact on me during the process - take a look at the January flower from the art calendar 2017 drawn and painted by my talented daughter:
Ale dopiero gdy byłam gotowa do napisania tego postu, uświadomiłam sobie, że jest chyba jeszcze jeden czynnik, który na mnie wpłynął - zobaczcie kwiatka ze styczniowej kartki kalendarza tradycyjnie wyprodukowanego przez moją zdolną córeczkę:
It is a dangerous thing to be surrounded by creative individuals - you never know where they will take you consciously or not. But what a beautiful ride it is! Thank you Louis, Luke and Olcha, my dragon wouldn't come to life without you :)
Niebezpieczna sprawa takie codzienne obcowanie z artystami - nigdy nie wiadomo dokąd cię poniosą, świadomie czy nie. Ale jaka to cudowna podróż! Dzięki Louis, Luke i Olcho, bez Was mój smok nigdy by się nie urodził :)

Saturday, 31 December 2016

Bye bye 2016 / Żegnaj 2016

 Here is my 2016 in a glimpse - not all the works I created but the ones most important. It was a tough year and I'm really happy it comes to an end. But no resolutions for the new one. They don't work on me and I'm not even good in planning. It's much better to take it bite by bite as it comes.
2017 in Chinese calendar will be the Year of the Rooster. You know that I love roosters - here is one of them wishing you
Happy New 2017 Year!

Tak wygląda mój 2016 w pigułce - nie wszystkie prace, ale te najważniejsze. Rok był trudny i cieszę się, że zbliża się do końca. Ale żadnych postanowień na nowy. One u mnie nie działają, a w planowaniu nie jestem za mocna. Będę sobie po prostu przez niego szła krok po kroczku.
Według chińskiego kalendarza 2017 będzie Rokiem Koguta. Wiecie, że lubię koguty - tu jeden z nich życzy Wam
Szczęśliwego Nowego 2017 Roku!

 

Sunday, 18 December 2016

Season's Greetings / Świątecznie

This is a little bird I stitched some months ago. I named it "The bird of hope" because it was inspired by Emily Dickinson's poem "Hope". And now, in this rough time, I can't find any better words for Season's Greetings than this little piece of poetry:

"Hope" is the thing with feathers -
That perches in the soul -
And sings the tune without the words -
And never stops - at all -

Tego małego ptaszka uszyłam kilka miesięcy temu. Nazwałam go "Ptaszkiem nadziei" ponieważ powstał z inspiracji wierszem Emily Dickinson "Nadzieja" (w tłumaczeniu Ludmiły Marjańskiej). A teraz, w tym tak nieświątecznie trudnym czasie, trudno mi znaleźć lepsze słowa, którymi chciałabym się świątecznie podzielić:

Nadzieja - pierzaste stworzenie -
Mości się w duszy na grzędzie -
Śpiewa piosenkę bez słów -
I zawsze śpiewać będzie - 






Wednesday, 30 November 2016

Winter dresses / W zimowej szacie

If you remember my former wintry textile works (THIS one or THIS) you know, that I see laces in winter landscapes. So you won't be surprised that this little piece of poetry really spoke to my heart:
Jeżeli pamiętacie moje poprzednie zimowe tkaniny (STĄD lub STĄD) to wiecie, że zimowy pejzaż kojarzy mi się z koronką. Więc nie zdziwicie się, że to małe poetyckie cacko od razu trafiło do mojego serca:
"Dress code"
Springtime asks for
subtle patterns and colours
summer lush
and fall exotic
but winter
in winter the dress code is lace
The author knew that I was going to use it for inspiration, hope she will unveil her full name to the public.
Autorka wiedziała, że zainspirowała mnie do uszycia nowej zimy, mam nadzieję, że ujawni swoje nazwisko publicznie.
 So that's how I see Winter this year. It's a happy coincidence that while I write this, I see almost the same outside - real Winter dress with fresh snow. It's not my favorite time for stitching (so little daylight) but it's perfect for reading, researching and working on future projects.
I taką oto zimę wyobraziłam sobie w tym roku. Szczęśliwy przypadek, że piszę te słowa patrząc na  prawdziwą zimową szatę na zewnątrz,  ze świeżutkiego śniegu. Nie jest to dobry czas na szycie (za mało dziennego światła), ale idealny na czytanie, planowanie, przygotowywanie nowych projektów.
Hope the snow will stay for a while keeping the world in silent coziness. Of course I'm saying this with a cup of hot tea in one hand, looking through the window so happy that I don't have to hurry anywhere right now. Tomorrow I might be of a different opinion :)
Mam nadzieję, że ten śnieg troszkę poleży, świat stał się cichszy i przytulniejszy od razu. Oczywiście mówię to z filiżanką gorącej herbaty w ręku, szczęśliwa, że nie muszę nigdzie już dzisiaj pędzić. Jutro mogę zmienić zdanie :)

Sunday, 2 October 2016

Rooster on blue for a change / Kogut dla odmiany

I didn't want to bore you with more trees so meet my new rooster for a change. It is another effect of my Spring visit in the herbal garden I wrote here and here. There I met some amazing roosters and one of them became my model:
Nie chciałam zanudzać Was kolejnymi drzewami, więc dzisiaj kogut dla odmiany. To jeszcze jeden efekt wiosennej wyprawy na Podlasie, o której pisałam już tutaj i tutaj. Spotkałam tam wspaniałe koguty i jeden z nich posłużył za model:
Handsome guy, isn't it? And here is mine in a full view:
Przystojny, prawda? A tu mój w pełnej krasie:
I don't know why, but I love to create roosters on blue :) His feathers are a scrumptious combination of different silks and embroidery stitches.
Nie wiem dlaczego, ale lubię koguty robić na niebieskim :) Piórka to kombinacja wspaniałych jedwabii wzbogacona haftem.
 I thought it could be a good idea to create more traditional folk art setting for this quite modern farm bird:
Pomyślałam sobie, że fajnie będzie zrobić taką tradycyjną, folkową oprawę dla tego całkiem nowoczesnego koguta:

And there is of course the side effect to - printed rooster :)
Oczywiście jest też efekt uboczny - kogut drukowany :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Google+